ve Tessa z ust wojownika wyrwało
Bwin |long tail |W sieci : Poradnik dla każdego„ve Tessa, z ust wojownika wyrwało się krótkie „Uff!"
Czy był to okrzyk podziwu, nagany czy pochwały
Karol nigdy się o tym nie dowiedział. Kiedy skończył swą relację, usłyszał
— Mój brat postąpił jak dzielny wojownik, ale brakło mu doświadczenia. Co chce począć ze złotem, które otrzymał
— Sądzę — odparł Karol z wahaniem, bo nie bardzo był pewien swej decyzji — że kupię kawałek ziemi i zostanę rolnikiem. Daleko stąd. Myślę, że starczy tego złota.
— Czyż nie jest go dużo
— No, sporo...
— Masz zamiar szukać dalej
— Nie. Nie będę szukał — odparł krótko.
— Mądrość przemawia ustami mego brata. Złoto jest kradzione, bo wydobyte z kradzionej ziemi. Ta ziemia i wszystko, co w niej spoczywa, należy do narodu Dakotów. Howgh!
Cóż mógł na to odpowiedzieć Niejeden w jego sytuacji spróbowałby chytrości, usiłując wmówić Indianinowi, że nic nie wiedział
0tym, kto jest posiadaczem Czarnych Gór.
1oczywiście niczego by nie osiągnął, co najwyżej spotkał się ze wzgardą. Karol postąpił inaczej. Nie dlatego, że nie znał wartości złota, które z takim trudem wydobywał z ziemi i które otrzymał od Tessa. Przede wszystkim dlatego, iż znowu przeżywał (pod wpływem własnego opowiadania) wypadki tragicznej nocy. Był tak rozgoryczony i dotknięty słowami swego towarzysza, iż stało mu się nagle obojętne, czy dojedzie do Laramie z workiem pełnym złotych grudek, czy równie biedny, jak wówczas gdy wyruszył w drogę do Czarnych Gór. Odpowiedział więc szybko i bardziej gwałtownie, niż chciał“(9)
czestochowa |1% podatku |Biżuteria z kamienia