Typy |ziemia |przynęty

Vincent malował krajobraz

Porcelana ręcznie malowana |Sprzęt komputerowy |Zakłady w internecie

„Vincent malował krajobraz widziany z okna. Na przednim planie widniało zboże, zbite i połamane burzą. Jakiś mur ciągnął się wzdłuż stoku, a poprzez szare listowie kilku oliwek przeświecały chaty i wzgórza. Ponad tym wszyistkim rozpiął wielką szarobiałą chmurę, zagubioną w lazurowym niebie.
W porze wieczornej przyszedł rozpromieniony na oddział. Siły twórcze go nie opuściły. Znowu patrzył naturze prosto w twarz. Miłość do pracy powróciła i zmusiła go do tego, aby tworzył.
Teraz dom obłąkanych nie mógł go już zabić. Był na drodze do wyzdrowienia. Za parę miesięcy wyjdzie stąd, pojedzie do Paryża, do starych przyjaciół. Życie zaczynało się na nowo. Napisał do brata długi, triumfalny list; prosił o farby, płótno, pędzle i dobre książki.
Nazajutrz słońce wstało żółte i promienne. Cykady w ogrodzie ćwierkały donośnie, dziesięć razy głośniej niż świerszcze. Vincent zabrał sztalugi i malował sosny, krzewy i dróżki w ogrodzie. Chorzy z jego oddziału zaglądali mu przez ramię, ale zachowywali się cicho i z szacunkiem.
„Są lepiej wychowani niż poczciwcy z Arles" — myślał Vincent w duchu.
Tego samego dnia po południu poszedł do Peyrona.
— Czuję się zupełnie zdrów, doktorze, i chciałbym prosić, aby pan pozwolił mi malować poza murem.“(6)

<<<< - Mamo tu był przed | Wstecz do śmierci Króla- >>>>

Katalog |firma budowalna mimremont |kominy